Co najmniej część Czytelników „Kurka”  będących w  Pradze pamięta  z pewnością  Malą Stranę,  czyli urokliwą  dzielnicę czeskiej stolicy, kiedyś samodzielne  miasto (fot. 1.). 

Mala Strana w SzczytnieWycieczkowicze przypominają sobie niewątpliwie piękny widok na Malą Stranę ze wzgórza Petrin, liczne zabytki sakralne i świeckie oraz fakt, że właśnie w tej części Pragi znajduje się polska ambasada.
Nie wszyscy wiedzą o tym, że Malą Stranę, a konkretniej małą stronę, mamy również  w Szczytnie. Przekonuje o tym napis na jednej z tabliczek z nazwami ulic i obiektów (fot. 2).  Znajduje się ona na skrzyżowaniu ulic  Sybiraków i Bartnej Strony. Ortografia (niepoprawna, bo kilkuczłonowe nazwy ulic piszemy w całości dużą literą) pozwala nazwać ten właśnie rejon Małą Stroną. Bartną Stronę ze znaną praską dzielnicą łączy fakt, że ona również niegdyś była oddzielną miejscowością (włączoną na początku  XX w. do Szczytna) i do dziś zachowała częściowo swój zabytkowy charakter.

Gdy dotrzemy do skrzyżowania z ul. Mickiewicza i popatrzymy na poprawny zapis na tamtejszej tabliczce (fot. 3), cały praski czar pryska. 

 

 

 

TROCHĘ STRASZNE DRZEWO

- Obcy, Obcy – wykrzyczał do mnie pewien mały Czytelnik „Kurka”, ten sam, który parę miesięcy temu donosił o lądowaniu Marsjan w Szczytnie. Nauczony doświadczeniem przytrzymałem trochę wzrok na 8-latku. Parę chwil później przyznał, że przestraszył się pewnego drzewa. Jak  powiedział mi Piotruś,  oglądał ostatnio słynny film Ridleya Scotta „Obcy – 8 pasażer Nostromo”. Zacząłem się zastanawiać, czy za zgodą rodziców, bo nie jest to z pewnością obraz dla małych dzieci. Piotruś na pytanie z tym związane odpowiedział twierdząco, po czym dodał, że przed zmrokiem wyszedł odprowadzić kawałek kolegę. Nagle, gdy skręcał z chodnika, ujrzał… Obcego wychodzącego z drzewa. Obcego, który rozdziawił swoją przerażającą paszczę i chciał go pożreć. Tak co najmniej mu się wydawało. Starszy kolega zareagował śmiechem, pokazując, że to tylko ślad po odciętej czy ułamanej gałęzi plus siła sugestii związanej ze świeżo obejrzanym filmem. Z reporterskiej przyzwoitości udaliśmy się na miejsce, czyli skrzyżowanie ulic Kolejowej i Warszawskiej. Drzewo, którego przestraszył się chłopczyk, uwieczniliśmy na zdjęciu (fot. 4), a na pytanie, z czym taki widok może się kojarzyć, niech odpowiedzą sobie Czytelnicy.

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.